Henri Cartier - Bresson
piątek, 9 marzec, 2007 autor eD
To take a photograph is to hold one’s breath when all faculities converge in a face of fleeing reality
Drugie wielkie nazwisko (po Anselu Adamsie), które zapisało się na kartach historii fotografii. Zasłynął jako twórca koncepcji zwanej decydującym momentem. Decensive moment to chwila, w której fotograf odkrywa ukryty porządek w chaosie świata. Chaos jawi się w mgnieniu sekundy jako doskonała całość, a zadaniem fotografa jest wyłowienie tegoż momentu w postaci zdjęcia. Koncepcja wywarła zasadniczy wpływ na powojenny fotoreportaż, którego standardy wyznaczała założona tuż po wojnie i współzałożona przez Cartier - Bressona agencja fotograficzna Magnum.
Aby spełnienie credo artystycznego było możliwe, Cartier-Bresson przywiązywał olbrzymią wagę do kompozycji. Wielokrotnie podkreślał, że wszystkiego nauczył się od malarstwa (studiował malarstwo). Fotografia dla mnie to rytm płaszczyzn, linii i walorów. W chwili fotgrafowania decydującego momentu kompozycja musi być intuicyjna gdyż jak powiedział różnica pomiędzy poprawnym, a dobrym zdjęciem to kwestia milimetra.
Nieingrowanie w fotografowaną rzeczywistość to kolejna nadrzędna zasada, którą mistrz się kierował. Nigdy nie retuszoawł swoich zdjęć. Jako fotograf starał się być niewidoczny. Do obiektu trzeba się podkradać na palcach, nawet w przypadku martwej natury. Wymagało to nie lada dyscypliny i skupienia, ale zdjęcia pozowane absolutnie go nie interesowały. Większość postaci ujęta jest dynamicznie, co nadaje im autentyczność i lekkość. Krytycy twierdzą, że w obiektywie Cartier - Bressona zwykli ludzie stają się niepowtarzalni zaś architektura nabiera monumentalności.
Trzy powyżej opisane kryteria tzn. decydujący moment, intuicyjna kompozycja i brak aranżacji stanowiły dla Cartier - Bressona sposób na zrozumienie ludzi i zdarzeń. Zapytany o istotę zdjęcia mówił: treścią zdjęcia nie jest zbiór faktów (…) Ważny jest sposób wyboru faktów, to w jaki sposób wybieramy fakt, który ma znamiona prawdy w stosunku do głębszej rzeczywistości (…) Ważne jest określenie własnej postawy względem tego, co widzimy.
Przez całe życie zrobił ok. 700 tysięcy zdjęć, eksponowanych w najbardziej prestiżowych galeriach i muzeach już od lat trzydziestych. O dziwo pierwszą pośmiertną wystawę miał w … 1946 r. To z powodu plotek, jakoby umarł pod koniec wojennej zawieruchy. Od tej pory stał się nieśmiertelny za życia.
Linki:
Fundacja Henri Cartier-Bressona
Portfolio w agencji Magnum Photos
Portrety Henri Cartier-Bressona
Decydujące momenty Henri Cartier-Bressona (Magnum Photos)
Henri Cartier-Bresson w Artcyclopedii






Lubię fotografię cz-b. Kolor zawsze mi przeszkadzał, no może poza fotografowaniem owadów i kwiatów. Ale poza tym nie jest potrzebny. BW pozwala skupić się na kompozycji, dostrzec linie, myśl autora, wypatrzyć subtelności, które widzi się tylko przy pewnej ascezie środków wyrazu. Pozdrawiam!
Coraz wiecej do poczytania sie robi w polskiej sieci. Gratuluje, czekam na nastepne teksty i zycze powodzenia.