Roman Loranc
Opublikował/a eD w dniu środa, 16 maj, 2007

Rejestruje zapierające dech w piersiach pejzaże. Momentami wydawałoby się, że takie krajobrazy nie pochodzą z Ziemi tylko są wynikiem komputerowego wykreowania mitycznej krainy fantasy. Nic podobnego. To po prostu piękno amerykańskiej natury, jednak dostrzec je może tylko prawdziwy artysta. Oprócz przyrody Roman Loranc od zawsze fascynuje się starymi kościołami. Miejsca kultu są dla niego przestrzeniami pokory, w których można obcować ze świętością. Odczuwa to samo, gdy fotografuje stare dębowe gaje w Californi. Jak wyjaśnia, z początku był tego nieświadomy, aczkolwiek pod wpływem przemyśleń doszedł do wniosku, że stare drzewa i romantyczność krajobrazów stanowi podobne sacrum, co wzniesione przed setkami lat europejskie katedry.
Linki:

















czwartek, 17 maj, 2007 @ 9:19 przed południem
Ładne. Rozrosła się twoja galeria aż miło! Gratuluję!
czwartek, 17 maj, 2007 @ 9:54 przed południem
To dopiero początek. Jeszcze tylko jakiś 200 fotografów i będzie ok.