Anita Andrzejewska
Autorka o zdjęciach:
Te fotografie nie opisują anatomii ani urody ciała. Fragmenty anonimowych postaci, ich twarze, ręce czy stopy wpisane w kadr, puste rekwizyty, części garderoby, zawieszone w przestrzeni tylko sugerują odniesienie do ciała jako takiego. Nie mówią nam nic o spotkanych ludziach. Są tylko śladami ich chwilowej obecności, nostalgiczną pamiątką napotkanego spojrzenia czy pochwyconego gestu drugiej osoby.
Ulotne obrazy przesuwają się przed oczami jak wyrywkowe klatki pamięci, zauważone i utrwalone w procesie fotografowania. Fakt zapisu tych kadrów skłania do poszukiwania znaczenia przypadkowych sytuacji i spotkań.
Linki:
Kategorie:Fotografia, Fotograficy, Polska, akt, architektura, krajobraz, martwa natura, portret, przyroda


Ha, ja widze plemnik na zdjeciu
– wystarczajaco inspirujace do zagladniecia na podana strone
Zajrzyj na Panopticum , a znajdziesz jeszcze lepsze skojarzenia.
Juz bylem